Geoblog.pl    tebek    Podróże    Myanmar - na tropie przygody    ku Inle
Zwiń mapę
2014
18
sty

ku Inle

 
Birma
Birma, Nyaungshwe
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 61068 km
 
Ladujemy /dojezdzamy znaczy się/ nad Inle Lake. Po drodze wizyta w fabryce parasoli. Czy naprawdę sa tam wytwarzane – nie daje sobie glowy uciac. Po drodze widać, ze Birma nie jest do końca państwem pozbawionym kontroli. Kilkanascie posterunkow Policji na liczącej ok 120 km drodze o czyms swiadczy.
Tu na marginesie dygresja. Wszechobecne punkty oplat za drogi. Czsami nazwac to droga jest ciezko. Ale – zaplacic trzeba. No coz
Przed samym miasteczkiem Nyaung Shwe zatrzymujemy się przy największym drewnianym klasztorze w Birmie. Czas i komercja zrobily swoje. Turystow więcej niż mnichow. Tych ostatnich trzeba upolować 
Wieczor spędzamy w UWAGA UWAGA winiarni na plantacji winorośli. Uwierzylby ktoś??
Teraz pora na spanie. Jutro emocjonujący dzień.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 2.5% świata (5 państw)
Zasoby: 33 wpisy33 0 komentarzy0 10 zdjęć10 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
10.01.2014 - 02.02.2014
 
 
30.09.2013 - 07.10.2013